Święta, święta czy komercja? | Eldezet.pl

Kategoria | Rytm Łodzi

Święta, święta czy komercja?

Udostępnij artykuł na Facebooku

Okres świąteczny zawsze poprzedza multum przygotowań, co do których miewamy różne odczucia. Jedni się nim napawają i bez umiaru kupują bombki i łańcuchy w promocji, a innym psuje on humor. Prześledźmy sytuację i zastanówmy się, o co w tym wszystkim chodzi.

 

Mimo, że do Świąt Bożego Narodzenia pozostawał jeszcze calutki miesiąc w większości  centrów handlowych i witryn sklepowych aż kipiało od świątecznych ozdób i świecidełek. Reklamy telewizyjne również bombardowały nas pomysłami na prezenty i kreowały magię świąt, której my sami jeszcze chyba do końca nie odczuwaliśmy. Wręcz przeciwnie nim nadeszły święta zaczęliśmy odczuwać przesyt, jak w wigilijną kolację po czwartej dokładce pierogów i makowca. Stało się to już stałym punktem programu, że w miejscu zniczy pojawiają się zaraz choinki i mikołaje, a w tle słychać „Last Christmas”. Nasuwa się zatem pytanie, czy to nie działo się aby za wcześnie? Nie twierdzę, że spacer wśród budynków i ulic  ozdobionych iluminacjami nie robił wrażenia, ale gdyby pojawiły się one nieco później, byłoby lepiej, ponieważ nie bylibyśmy zmuszeni obchodzić Bożego Narodzenia przez cały miesiąc a sprzedawcy zaoszczędziliby na energii elektrycznej.

 

Mówi się, że okres tuż przed świętami to dość niezwykły czas, który skłania do zastanowienia się, refleksji i podsumowania minionego roku. W rzeczywistości to czas mycia okien, trzepania dywanów i nerwowych zakupów. Miła, rodzinna atmosfera zamienia się w jedną wielką kłótnię, bo coś nie poszło według harmonogramu, któryś z punktów został pominięty lub całkowicie zignorowany. Może obraz ten jest dość pesymistyczny i niezbyt zachęcający, ale chyba z wyżej opisanym zjawiskiem spotykamy się co roku. Maksyma „czas to pieniądz” idealnie dopasowała się do przedświątecznego szumu, pachnącego z daleka komercją, przy której słowo „tradycja” wypada naprawdę blado.

Może warto choć trochę zmniejszyć obroty i nie dawać wciągnąć się w wir przedświątecznego szaleństwa? Wówczas Święta Bożego Narodzenia przyniosłyby nam dużo więcej radości i przyjemności, a każdy ze spokojem ducha mógłby wygodnie rozsiąść się w fotelu i obejrzeć, jak to Kevin znów sam został  w  domu…

 

 

Autorzy: AK i Paweł Strzałka

Dodaj komentarz!

Miej OKO na imprezy!

Kanały informacji

Archiwum Eldezetu